Jak koronawirus wpłynął na kolarstwo zawodowe?

Tagy:
Jak koronawirus wpłynął na kolarstwo zawodowe?>

Dziesiątki profesjonalnych rowerzystów rozpoczęło sezon tradycyjnie w styczniu i na początku lutego, np. Richie Porte (Trek - Segafredo) w Australii, Peter Sagan (Bora - Hansgrohe) w Argentynie. Jednak koronawirus już w styczniu spowodował opóźnienie wyścigu chińskiego Tour of Hainan. Pod koniec lutego pojawiły się pierwsze obawy dotyczące możliwego odroczenia i odwołania wiosennych wydarzeń we Włoszech.

Koronawirus w peletonie

Obawy te zostały dodatkowo wzmocnione, gdy potwierdzono pierwsze przypadki infekcji bezpośrednio w peletonie. UAE Tour w Zjednoczonych Emiratach Arabskich został przedwcześnie zakończony i zrobiono testy wszystkim uczestnikom.

Drużyny UAE Team Emirates, Cofidis, Groupama-FDJ i Gazprom-Rusvelo pozostały w kwarantannie hotelowej, ponieważ sześciu członków zespołów miało pozytywny test. Także Fernando Gaviria i jego pomocnik Maximiliano Richeze. Podczas kwarantanny w hotelu jeźdźcy otrzymywali konsole do gier i rowery stacjonarne. Tymczasem pierwsze elitarne zespoły zaczęły odwoływać kolejne wydarzenia.

Odwołanie włoskich wydarzeń sportowych

Na początku marca organizatorzy ogłosili odwołanie kilku włoskich wyścigów. Popularny klasyk z zakurzonymi drogami Strade Bianche, najdłuższy klasyk (298 kilometrów) i pierwszy z pięciu monumentów sezonu Mediolan - San Remo, a także impreza etapowa „łącząca dwa morza”, Tirreno - Adriatico, zostały odwołane.

Klasyczny Milan - San Remo nie odbył się po raz pierwszy od czasów II wojny światowej. Vincenzo Nibali i tysiące amatorskich rowerzystów pokonali część trasy symbolicznie, na wirtualnych rowerach treningowych. Belgowie uhonorowali słynnego klasyka ekstremalnymi jazdami treningowymi. Oliver Naesen pokonał 365 kilometrów, Thomas De Gendt 300 kilometrów.

Rozpoczął się francuski wyścig etapowy Paryż - Nicea, ale bez ośmiu drużyn World Tour i bez dostępu fanów do zawodników na początku i na końcu etapów.

Zniesienie wyścigów na kostce

W połowie marca wydarzenia sportowe zostały odwoływane. Rząd belgijski zakazał marcowych wydarzeń, w tym kilku tradycyjnych wiosennych wyścigów. Węgry ogłosiły stan wyjątkowy, który zmusił organizatorów Giro d'Italia do decyzji o przełożeniu startu pierwszej kolarskiej Grand Tour. 15 marca Międzynarodowa Unia Kolarska (UCI) postanowiła zawiesić zawody przynajmniej do 3 kwietnia. Zawodowi rowerzyści wrócili do swoich domów.

Najważniejsze wiosenne klasyki Tour of Flanders, Paryż - Roubaix i Amstel Gold Race zostały przeniesione na inny, późniejszy, nieznany jeszcze termin.

Tour de France bez fanów?

Obecnie spekuluje się na temat przełożenia Giro d'Italia i najważniejszych wiosennych klasyków na jesień. O odbyciu się Tour de France będzie trzeba zdecydować w nadchodzących tygodniach. Być może odbędzie się „za zamkniętymi drzwiami”. Francuska minister sportu zaznaczyła, że może przebiec bez fanów przy torze. Jego model ekonomiczny oparty jest na prawach telewizyjnych, a nie biletach. Były prezydent UCI Brian Cookson wpadł na kolejny pomysł, aby przenieść zarówno Girę, jak i Tour de France i skrócić wszystkie Grand Tours z trzech do dwóch tygodni.

Wpływ na kolarstwo zawodowe

Bradley Wiggins zwrócił uwagę, że skutki kryzysu mogą być również „druzgocące” dla życia wielu rowerzystów. Patrick Lefevere, szef zespołu Deceuninck - Quickstep, jest również bardzo zaniepokojony: „W najlepszym razie rozpocznie się ponownie w czerwcu, a w najgorszym przypadku cały sezon zostanie anulowany. Jeśli nie odbędzie się Tour de France, cały model biznesowy kolarstwa  może się zawalić.”

Lefevere ostrzega, że w wyniku strat sponsorzy będą oszczędzać na marketingu, przez co mogą zniknąć niektóre elitarne zespoły kolarskie. Jednocześnie menedżer nie wyobraża sobie ściśniecia wiosennych klasyków, Grand Tours i Pucharu Świata w terminie kilku miesięcy. 

Frédéric Grappe, dyrektor sportowy Groupama - FDJ, zwraca również uwagę na możliwość nieuczciwej konkurencji, jeśli wydarzenia zostaną wznowione w czerwcu lub jesienią. Obecnie szkolenie na zewnątrz jest zabronione we Włoszech, Hiszpanii i Francji.