Didi Senft – „diabelski” miłośnik kolarsta i projektant

Tagy:
Didi Senft – „diabelski” miłośnik kolarsta i projektant>

Niemiec Dieter „Didi” Senft jest prawdopodobnie najbardziej znanym fanem kolarstwa. Każdego roku biegnie z rowerzystami w czerwono-czarnym stroju diabła, z trójzębem w dłoni, z rogami na głowie i szaleństwem w oczach.

Jego historia dowodzi, że marzenia się spełniają. Didi w młodości ścigał się na poziomie amatorskim i był jednym z najlepszych rowerzystów w okręgu. Podziwiał i brał udział w Wyścigu Pokoju znanym jako Tour de France bloku wschodniego. Dorastał jednak w niesuwerennym państwie i żałował, że nie mógł pojechać rowerem do zachodniego świata.

Ponad 25 razy na Tour de France

Po upadku muru berlińskiego otworzyło się dla niego morze możliwości. Didi oszczędzał pieniądze przez trzy lata, a w 1993 roku doświadczył pierwszego Tour de France na własnej skórze. Od tego czasu opuścił jedynie wyścig w 2012 r. z powodu problemów zdrowotnych. Kibicuje jak nikt inny, stał się „diabłem”. Kostium diabła symbolizuje piekielność i trudność ostatnich metrów przed szczytem wzgórza lub przed metą.

Dieter Senft to ekstrawagancki miłośnik kolarstwa. Oryginalność połączona z ekshibicjonizmem pomaga mu w byciu sponsorowanym przez mniejsze firmy i w darowiznach finansowych od kibiców. Wykorzystuje te pieniądze na wycieczki za wydarzeniami kolarskimi, jego najlepszy wynik to ponad sto imprez rocznie.

Zwykle podróżuje w specjalnym busie. Śpi w nim, albo pod gołym niebem. Podczas Tour de France chudnie od sześciu do ośmiu kilogramów, ponieważ spożywa tylko konserwy, pasztet bądź chleb. Zużywa dziesiątki litrów farby na tworzenie wzorów na drodze, zwłaszcza symboli trójzębu. Szuka luźniejszych części trasy poza tłumami, aby mieć wystarczająco dużo miejsca do biegania. Kolarze postrzegają to zarówno pozytywnie, jak i negatywnie, ale nigdy nie spowodował poważnej kolizji i czuje się członkiem kolarskiej rodziny.

Konkurenci próbują naśladować El Diabła, tworząc kopie. Bardziej oryginalne podejście wybrał portugalski kibic Riccardo, który kibicuje Tour de France od 1996 roku w stroju anioła. Ale żaden fan nie osiągnął takiej sławy jak Didi Senft, który pojawił się w ponad 50 programach telewizyjnych i pisały o nim popularne magazyny i strony internetowe na całym świecie.

Muzeum ciekawostek kolarskich

Diabeł spełnił kolejne marzenie w 2004 roku i otworzył muzeum w Storkowie w Niemczech z ponad 120 kolarskimi ciekawostkami. Wyprodukował na przykład najwyższy rower (808 centymetrów) i najdłuższy rower (38 metrów) na świecie. Kolekcja obejmuje także największą podróżną gitarę na czterech kołach, największą rikszę lub trójkołowiec oraz dawne rowery znanych osobliwości. Ciekawostką jest również najbardziej szalony rower, który działa na odwrót. Skręć w lewo, aby jechać w prawo.

Didi to być może szaleniec, być może geniusz, ale faktem jest, że kocha i ożywia kolarstwo. W przyszłości mogą zastąpić go wnuki, które czasem towarzyszą mu podczas wyścigów, zamieniając się w małe „diabły”.